Menu Close

O nas

1-IMG_6524

Z tego co słyszałem każdy blog powinien mieć takie coś jak sekcja „O nas” – jak się nad tym zastanowić to ma to sens bo przecież nie wszyscy którzy tutaj trafili wiedza kim jesteśmy i co robimy i po co ten cały blog…

Na szybkości wiec, żeby była szansa, że ktoś doczyta to do końca:
Mamy po 18 lat i sto trzydzieści kilka miesięcy  – poznaliśmy się niemal równe 10 lat temu na pierwszym roku studiów na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie.

Około 3 lata temu wpadliśmy na pomysł, że fajnie byłoby wspólnie wyjechać do Australii – bo tam cieplej i bliżej do oceanu i ogólnie ponoć całkiem nieźle się tam żyje. Trochę planowania i organizowania i doszło do tego, że w końcu udało się pomysł zrealizować – to znaczy jeszcze się nie udało bo póki co jeszcze nie dojechaliśmy do punktu docelowego jakim jest Sydney ale piszemy to już z poza Polski tak więc pierwszy krok zrobiony.

Plan jest taki, żeby wspólnie z Wilsonem – o którym później – i naszymi dwiema kochankami – gitarami – dostać się do Krainy Kangurów bez korzystania z samolotów a jedynie z autostopu, jachtostopu, środków komunikacji publicznej, rikszami, końmi, pieszo, wpław… etc…
Z rożnych względów mamy na to ok 3 miesiące i wydaje nam się, że jesteśmy do wyprawy całkiem nieźle przygotowani – rzeczywistość zapewne zweryfikuje powyższe stwierdzenie.

Sporo osób twierdzi, że nasz pomysł jest całkiem ciekawy i równie sporo uważa, że mamy nierówno pod sufitem – ciężko powiedzieć którzy z nich mają więcej racji.

Ten blog powstał głównie po to, żeby nasi bliscy mieli możliwie bogaty obraz tego gdzie jesteśmy i czego doświadczamy. No i oczywiście dla fejmu, hajsu i darmowych obiadów w barach mlecznych.

To chyba najważniejsze informacje na początek – miłej lektury i zapraszamy do komentowania.

STEFAN
Przystojniejsza, mądrzejsza i przede wszystkim skromniejsza połówka Carpe Dream. Z wykształcenia informatyk. Z zamiłowania fotograf. Mówią, że jestem uparty ale osobiście wolę nazywać się konsekwentym w realizacji planów. Wychodze z założenia, że wyśpię się po śmierci, w związku z czym staram się żyć pełnią życia kierując się zasadą „carpe diem”. Bakcyla podróżniczego złapałem na początku studiów, kiedy to wspólnie z kumplem wybraliśmy się na dwutygodniową wyprawę autostopem po Europie odwiedzając 8 krajów w 16 dni. W kolejnych latach podobnych wypraw było jeszcze kilka, między innymi 6-tygodniowa wyprawa z koleżanką na Wyspy Kanaryjskie i do Portugalii, gdzie to po raz pierwszy miałem okazję zobaczyć na własne oczy ocean i spróbować surfingu – zakochałem się w jednym i w drugim i to do tego stopnia, że kilka lat później gdy tylko nadażyła się ku temu okazja znów wybrałem się do Portugalii, żeby nacieszyć się wspomnianymi pasjami – tym razem była to nasza pierwsza wspólna wyprawa z Łukaszem i wtedy właśnie urodził się w naszych głowach pomysł wspólnego wyjazdu do Australii, któremu jest poświęcony ten blog.

LUKAS
Przystojniejsza, mądrzejsza i przede wszystkim skromniejsza połówka Carpe Dream. Jak widać zdania w tej kwesti są podzielone. Z wykształcenia informatyk/grafik. Z zamiłowania muzyk, co przełożyło się częściowo na moją pracę. Uważam, że dzień bez muzyki jest dniem straconym, dlatego też w naszą wyprawę zdecydowaliśmy się wziąc gitary, dzięki którym można dużo łatwiej nawiązywać znajomości i poznawać nowych ludzi, co jest jedną z moich ulubionych części podróży. Uwielbiam gotować, z czego Stefan jest niezmiernie zadowolony i miałem okazję podszlifować to rzemiosło pracując przez rok w restauracji w centrum Londynu. Podróżami zaraziłem sie od rodziców, którzy od młodych lat zabierali mnie na różnorakie wycieczki, początkowo po Polsce, później po Europie. Sam odbyłem kilka podróży autostopem po naszym kontynencie, co tylko utwierdziło mnie w przekonaniu, że jest to kolejna z moich pasji i doprowadziło do tego, że jak to mawia moja mama: „nie mogę usiedzieć na dupie w jednym miejscu”. Swoje wymarzone miejsce do życia wyobrażam sobie gdzieś nad brzegiem morza, oceanu ze słoneczną pogodą przez cały rok i otwartymi, wesołymi ludzmi wokół mnie. Dlatego też jadę do Australii z nadzieją, że tak właśnie wygląda ten kraj.

2 Comments

Add yours →

  1. Sid says:

    Widocznie Australia ma bardzo dobry PR.. mam nadzieje ze Wilson nie siedzi w plecaku cala drogę I czekam na jego osibista galerie zdjec 🙂

    • Jakub Stefanowski

      Jakub Stefanowski says:

      Sid cały czas z nami – trochę go zaniedbaliśmy w kwestii fotografowania kolegi ale akurat siedzimy w Castaway Resort więc na pewno się wkomponuje w klimat miejsca 🙂

Dodaj komentarz

© 2018 Carpe Dream. All rights reserved.

Theme by Anders Norén.