Menu Close

9. Bajkał — Olchon

Извините, этот техт доступен только в “Польский” и “Американский Английский”. For the sake of viewer convenience, the content is shown below in one of the available alternative languages. You may click one of the links to switch the site language to another available language.

17-IMG_8160_1_2_tonemappedp

Słyszałem ze Rosja to nie kraj — Rosja to stan umysłu. Po prawie 2 tygodniach spędzonych tutaj uważam, że w tym stwierdzeniu jest sporo prawdy. Jeśli chcecie względnie normalnie funkcjonować u naszych wschodnich sąsiadów to musicie przestawić swoje myślenie na rosyjskie standardy.

Weźmy na przykład taki Irkuck — rzućcie w wolnej chwili okiem na mapę — wydaje się, że jest nad Bajkałem prawda? No niby jest ale jak się okazuje, żeby dojechać z niego na wyspę Olchon, która jest największą atrakcją turystyczną jeziora to trzeba pokonać ponad 300 kilometrów, z czego około 1/3 trasy nie jest pokryta asfaltem a do tego trzeba jeszcze przeprawić się promem i tak z tego co na pierwszy rzut oka wydaje się być rzut beretem od nas robi się wyprawa na niemal cały dzień. Witamy w Rosji!

Na dodatek pomimo tego, że obydwaj mieliśmy ogromną nadzieję przespać się w trasie to niestety uniemożliwiły nam to nie tylko ciężkie warunki na drodze  — walnie przyczynił się do tego też kierowca marszrutki, który nie zważając na stan nawierzchni czy tym bardziej na ograniczenia prędkości gnał jak szalony całą drogę wyprzedzając samochody raz z lewej raz z prawej strony. Nawet jeśli na chwilę udało się zmrużyć oczy to otwierały się one gwałtownie podczas gdy wylatywało się w powietrze ze swojego fotela (dosłownie!) kiedy to akurat z prędkością światła przelatywaliśmy przez kolejne dziury i wyboje.

04-IMG_7946 - IMG_7948

Bajkał to najstarsze i najgłębsze jezioro na świecie, jednak jak mawiał Mały Książę my dorośli jesteśmy zakochani w cyfrach, to też wydaje mi się, że dopiero po przedstawieniu kilku liczb będziecie mogli sobie wyobrazić jego ogrom. No to jedziemy:

* Bajkał jest dłuższy niż Polska — jego długość to 636 km — z Zakopanego na Hel w linii prostej jest ponad 50 km mniej.

* Długość linii brzegowej Bajkału to 2100 kilometrów — czyli jeśli z jakiegoś powodu postanowilibyście obejść to bajorko to wyjdzie na to samo co gdybyście poszli z Krakowa do Londynu a i tak zostanie jeszcze 200 km na dobry spacer po samym Londynie.

* Bajkał to 1/5 światowych zasobów powierzchniowej wody słodkiej.

* Na jeziorze jest 27 wysp z których największą jest wspomniany Olchon. Powierzchnia tej wyspy to 742 km2 (!!!)

06-IMG_7966_7_8_tonemapped

Nasz przygoda z Bajkałem kręciła się głównie wokół miejscowości Chużyr na wspomnianej już wyspie Olchon. Jest to urocza mieścina zamieszkała przez około 1500 osób. Jest poczta, apteka i kilka sklepów. Przede wszystkim jednak są tutaj zajebiste widoczki a ulice wyglądają jakby ktoś zafascynowany dzikim zachodem postanowił odtworzyć scenografię jednego z filmów z Clint’em Eastwood’em na wschodzie Rosji… i to z całkiem niezłym skutkiem. Brakowało tylko Saloon’u i dźwięku śmigających nad głowami kul ale i bez tego raczej wkomponowaliśmy się z naszymi kapeluszami w klimat tego miejsca.

26-IMG_8288p

18-IMG_8163

25-IMG_8228
Klimat nad Bajkałem jest dość surowy — pomimo słonecznej pogody we znaki daje się mocny chłodny wiatr, który potrafi zerwać się w każdej chwili, to też spacerując po urokliwych zakątkach wyspy zawsze trzeba mieć ze sobą coś co nas przed tym wiatrem ochroni. Przez większą część roku powierzchnia jeziora jest skuta lodem co mocno utrudnia dostęp do wody mieszkańcom, jako że nie ma tutaj w domach wody bieżącej. Trzeba ją pozyskiwać z Bajkału cysternami i trzymać w odpowiednich zbiornikach pod domami.
Naprawdę Chużyr wygląda tak jakby czas tutaj zatrzymał się dobrych kilka dekad temu i dzięki temu to miejsce ma swój wyjątkowy i niepowtarzalny klimat. Niemal wszystkie domy są drewniane, o asfalcie na drogach można tylko pomarzyć, jest jedna mała cerkiew i port, w którym jest więcej wraków niż ciągle działających statków.

33-IMG_8711_2_3_tonemappedp

36-IMG_8756_7_8_tonemapped

Ciekawostką dla nas było to, że praktycznie co drugi pojazd na wyspie to tak zwany «Uazik» — ni cholery nie wiem co to za model samochodu (faktycznie UAZ?) ale wygląda trochę jak stara radziecka wersja popularnego hipisowskiego ogórka i serio jest ich tutaj abstrakcyjnie dużo. Pickup’y, vany, cysterny i wszystkie są szare, zielone lub niebieskie. Jak się nad tym zastanowić to ma to sens, bo jak Ci się coś zepsuje w Twoim Uaziku to prawdopodobnie sąsiad będzie miał wszystkie potrzebne części zamienne no i wszyscy wiedzą jak to cudeńko naprawić. To istotne biorąc pod uwagę, że nie widzieliśmy nigdzie sklepu motoryzacyjnego, a do większego miasta jest ponad 300 kilometrów.

29-IMG_859930-IMG_8603

Przy okazji — «buhać» po rosyjsku znaczy «pić», z tym że bynajmniej nie chodzi tutaj o picie wody, soków czy czegokolwiek innego co nie zawiera procentów.

Lokalnym przysmakiem jest oczywiście ryba bo jakżeby inaczej, a dokładnie wędzony omul bajkalski, którego można dostać w każdym sklepie w mieście (dokładnie we wszystkich sześciu). Jeżeli będziecie w okolicy to koniecznie musicie tego spróbować — osobiście polecam omula «kapczonego» na ciepło ale warto zapewne spróbować też innych smakołyków jak na przykład przekąsek rybnych dostępnych z resztą też w sklepach w innych częściach Rosji.

31-IMG_8605

32-IMG_8610

Największą atrakcją turystyczną w okolicy jest Skała Szamanka (Burchan). Święte miejsce dla zamieszkujących okolice Buriatów. Gdzieś wyczytałem, że jakaś mądra instytucja uznała to miejsce za jedno z dziewięciu najświętszych miejsc w Azji. Dla typowego turysty jest to najbardziej charakterystyczne miejsce całego Bajkału oraz jego symbol obok wspomnianego omula i słodkowodnej foki bajkalskiej.

16-IMG_8124_5_6_tonemapped

20-IMG_8189_90_91_tonemapped1

Odwiedzając to kultowe miejsce mieliśmy okazję nie tylko obejrzeć spektakularne widoki przy okazji zachodzącego nad skałą słońca ale także natknęliśmy się akurat na szamanów odprawiających swoje święte obrzędy. Większość z nich nie była skora do rozmowy czy do zdjęć ale jeden z nich zaskakująco dobrze radził sobie z językiem angielskim i chętnie odpowiadał na nasze pytania, stroił się do zdjęć i nawet był na tyle miły żeby z mojego imienia, daty urodzin i imienia mojego ojca (pozdro Tatuś 🙂 ) wywróżyć mi, że będę żył długo i szczęśliwie w miejscu otoczonym wielką wodą… W sumie to nawet fajna wizja i chętnie bym wziął te wróżby za pewniak gdybym nie usłyszał tego od gościa cuchnącego gorzałą i gadającego przez większość czasu kompletnie od rzeczy — tak między nami to ja nie wiem co oni tam jarają podczas tych swoich obrzędów ale w każdym bądź razie to na nich działa. Bardzo działa! Niestety się z nami nie podzielili…

20-IMG_8173

23-IMG_8197

26-IMG_8206

Krótki filmik z wioski Chużyr w której mieszkaliśmy: